Niedziela dla włosów - eksperyment z jajem

13:27

Witam Was w kolejnej odsłonie mojej Niedzieli dla włosów. Dziś postawiłam na mały eksperyment, a konkretnie to z jajkiem. A właściwie żółtkiem jaja. Maseczki z żółtkiem próbowałam już bardzo dawno temu, jednak wtedy się u mnie kompletnie nie sprawdziła. Jak było dziś? Zapraszam do lektury :)

Na suche włosy na około 20minut nałożyłam maskę Biowax naturalne oleje i owinęłam włosy folią. Po upływie tego czasu zrobiłam mieszankę z żółtka, kilku kropel oleju słonecznikowego oraz dodałam po łyżeczce odżywek Garnier Awokado i masło Karite wraz z Nivea long repair. Całość ponownie owinęłam folią i założyłam dodatkowo turban z ręcznika. Maskę trzymałam ok. 1,5h po czym zmyłam szamponem Trzy zioła. Efekty możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej, chociaż troszkę się z nimi pospieszyłam ponieważ nie doschły do końca w kilku miejscach (po prawej stronie, dlatego tak kiepsko się ułożyły). Moje włosy najlepiej wyglądają na drugi dzień po myciu, więc jutro pewnie zaktualizuje post. Tym razem żółtko wyszło na dobre moim włosom, są cudownie mięciutkie i nie miałam żadnego problemu z rozczesaniem ich jak to zwykle bywa. Nie strączkują się też ani nie plączą, nie mogę przestać ich dotykać :D Wniosek z tego taki, że żółtko solo jest dla moich włosów kiepskim pomysłem, ale wzbogacone innymi składnikami bardzo im pasuje. Będę robić tą maseczkę na pewno częściej, również ją bardzo polecam :)

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Często robię maseczkę żółtoko+jogurt naturalny, tak dla odżywienia, chociaż nie widzę dużych efektów. Najlepiej z siemienia lnianego! :)

    OdpowiedzUsuń

Like us on Facebook

Flickr Images